Po 25 latach małżeństwa o zdradzie męża dowiedziała się także pani Małgorzata, która najpierw sama wyjeżdżała do Niemiec do pracy, a następnie do Holandii wyjechał mąż. - I z tej Holandii przywiózł sobie nową partnerkę, która, jak się okazało, była z nim w ciąży. Maryla Rodowicz po 30 latach rozstała się z mężem, jednak od 2016 roku czeka na unieważnienie małżeństwa w sądzie. Artystka niechętnie rozmawia o rozwodzie z mediami, bo - jak podkreśla Do uzyskania emerytury po zmarłym współmałżonku konieczne jest spełnienie następujących warunków: wdowa lub wdowiec ukończył 50. rok życia lub jest niezdolna/y do pracy, wdowa lub wdowiec wychowuje jedno z dzieci, wnuków lub członków rodzeństwa uprawnionych do renty rodzinnej po zmarłym, przy czym wychowywany krewny nie Mąż zdradził ją po 14 latach związku. To koniec 14-letniego związku Natalie Portman? W grę weszła zdrada. Od dwóch miesięcy w zagranicznych mediach huczy o problemach w małżeństwie Po kilku latach nasze życie seksualne właściwie zniknęło, a jej problemy z depresją i moje zdrowotne (nadciśnieniowe i, niestety, nowotworowe - usunięto mi tarczycę z rakiem, na razie jest ok 2 lata po operacji) też nie sprzyjały.. Zdrada i rozstanie po 20 latach małżeństwa tak bardzo boli. Przez Gość KK24, Wrzesień 3, Szybka pożyczka z żyrantem lub poręczycielem do 25.000zł na 4 lata. Wypłata gotówki w 24h a Termin ten odnosi się do trendu demograficznego oraz rosnącego wskaźnika rozwodów wśród starszych par, pozostających do tej pory w długotrwałych małżeństwach. Choć jeszcze niedawno rozstanie po 30 lub 40 latach wspólnego życia budziło sensację, dziś przestaje dziwić i staje się codziennością. bcf4. Czy mówiła to Pani terapeucie? Jest wiele gabinetów, które pracują w systemie spotkań co tydzień, a czasem nawet dwa razy w tygodniu, zależnie od potrzeb i możliwości pacjentów. Mąż odszedł i to, co Pani przeżywa to rodzaj żałoby po stracie, choć mąż nie umarł, ale w psychologicznym rozumieniu, coś Pani straciła i Pani emocje są tego odzwierciedleniem. Z jednej strony jest to naturalne. Z drugiej bardzo trudne i bolesne. Jest Pani w bardzo trudnej sytuacji, kryzysie. Warto o siebie intensywnie zadbać, poszukać możliwości zaakceptowania tego, czego zmienić Pani nie może oraz pracowania nad tym, co może Pani zrobić i zmienić. Witam serdecznie! Zdaję sobie sprawę, że mocno Pani przeżywa rozstanie z mężem, z którym tworzyła Pani rodzinę przez 20 lat. Rozstanie po tylu latach wiąże się bez wątpienia z szeregiem negatywnych uczuć. Obawiam się, że jeżeli mąż wyprowadził się pół roku temu, złożył papiery rozwodowe i nie chce się z Panią kontaktować, to najprawdopodobniej jest zdecydowany na rozstanie i nie chce niczego reperować, walczyć o małżeństwo. To on podjął decyzję o rozstaniu i wydaje się być konsekwentny w swojej decyzji. Wiem, że bardzo Pani cierpi, czuje się Pani odtrącona, samotna, smutna, skrzywdzona. Proszę jednak pamiętać, że nie zmusi Pani męża do miłości i do tego, by zechciał budować Wasze małżeństwo, kiedy on już tego nie chce. Nie może Pani kochać za dwoje. Jeżeli nie radzi sobie Pani z rozstaniem i z tą sytuacją, w której aktualnie się Pani znajduje, proponuję poszukać dla siebie psychoterapeuty, który pomógłby Pani przejść przez ten kryzys i znaleźć pozytywne aspekty całej sytuacji. Rozstanie nie musi oznaczać od razu czegoś strasznego, może być swego rodzaju szansą, choć zdaję sobie sprawę, że teraz trudno Pani spojrzeć na to z tej właśnie „pozytywniejszej” perspektywy. Zachęcam do konsultacji z psychoterapeutą. Pozdrawiam i życzę powodzenia! Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Po 40 Latach Małżeństwa Szykuje Się Rozwód. Z Winy Właściwie Nas Obojga. Czy Mając 61 Lat Jestem W S 4 odpowiedzi Po 40 latach małżeństwa szykuje się rozwód. Z winy właściwie nas obojga. Czy mając 61 lat jestem w stanie to przetrwać. Od miesiąca nie mogę zebrać myśli, podjąć właściwych decyzji. Raz myślę że dam radę a za chwilę podsumowuję swoje życie i myślę że takie życie nie ma sensu, że co miałam przeżyć już przeżyłam. Czy to depresja czy powinnam udać się do specjalisty po pomoc. Szanowna Pani, jeśli Pani czuje, że potrzebuje pomocy ponieważ czuje się Pani przeciążona emocjonalnie to jak najbardziej polecam udać się do psychologa/terapeuty który pomoże Pani przejść przez proces rozstania z mężem - który jest swoistego rodzaju żałobą, ponieważ mimo wszystko, że nadal będziecie Państwo żyć, to metaforycznie ujmując Państwa związek umarł i teraz trzeba nauczyć się żyć na nowo i na nowo zbudować swoje życie. Proszę się również zastanowić w kim ma Pani oparcie z bliskich/znajomych - to tez jest bardzo ważne i z kim może Pani się podzielić swoimi obawami, emocjami i planami na przyszłość. Pozdrawiam serdecznie, Magdalena Czech Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Dzień Dobry Pani, Dziękuję Pani za podzielenie się Swoją częścią historii osobistej. Z zaprezentowanej przez Panią relacji, wynika, że Państwo wspólnie poczuliście, że zabrakło tej ważnej więzi, domniemuję, że nie ma (też) otwartości na pracę w związku/dla związku/nad związkiem małżeńskim. Rozumiem, tak jak mogę Pani refleksję/obawy/wątpliwości - jest to jak najbardziej ludzkie, normalne... Chcę Pani powiedzieć, że tam, gdzie nie widać sensu..., ten sens się właśnie zaczyna... Podsumowując, zachęcam Panią, by nie pozostawała Pani w tym doświadczaniu Sama. Przydatne byłoby dla Pani wsparcie psychologiczne/psychoterapeutyczne, do czego mocno Panią inspiruję. Gdyby miała Pani życzenie rozmowy ze mną, zapraszam do rozmowy, do Gabinetu albo via Skype (Irena Mielnik-Madej). Z przesłaniem dla Pani Tego, Co jest Pani najbardziej teraz potrzebne, Witam serdecznie, Sytuacja rozwodu jest jedną z najbardziej stresujących sytuacji życiowych jakie mogą nas spotkać, stąd też naturalnym wydaje się, że może w tej sytuacji mieć Pani problemy i z podjęciem decyzji, ale i odczuwać obniżony nastrój, smutek oraz inne nieprzyjemne emocje. Warto - do czego zachęcam porozmawiać i wesprzeć się kontaktem ze specjalistą, który zna się na ludzkiej psychice i będzie potrafił Pani pomóc odnaleźć się na nowym życiowym etapie. Pozdrawiam, Małgorzata Mazurek Szanowna Pani, rozwód to trudne wydarzenie w życiu i warto, by ktoś pomógł przez nie przejść. Proszę rozważyć wizytę u psychologa, by mógł nauczyć Panią technik, które pomogą zredukować stres, jednocześnie przyczyną się do odzyskiwania równowagi emocjonalnej. To ważne, by w tym momencie uzyskać wsparcie kogoś, kto pozwoli zrozumieć swoje myśli i radzić sobie z nimi w adaptacyjny sposób. Z uszanowaniem, Dr Monika Gmurek Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-10-07 14:22:53 mama11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-07 Posty: 9 Wiek: 65 Temat: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaTo zaczeło się dwa lata małzenstwem od ponad 40 lat. W ostatnich latach zaczęło się robić trochę nudno w naszym małżeństwie ale myslałam ze na de dojrzałe lata tak musi być, staliśmy się starym nudnym małżeństwem. Mój mąż nigdy nie należał do osób wylewnych i okazujących swoje uczucia, ale w ostatnich 2 latach bardzo się odsunoł i wycofał. Kładłam to na karb wieku, ale nie okazało się zupełnie inaczej. Dwa lata temu odnalazł przez NK dawną miłoś z przed 45 laty. zaczeło się od meili , potem pojechał na spotkanie z nią. Wszystko to utrzymywał w tajemnicy. Kiedy ja to odkryłam zrobiłam rachunek sumienia razem z mężem naszego małzenstwa, każde z nas przyznało się do pewnych zaniedbań- ale przede wszystkim ja chciałam walczyć i naprawić nasze małżeństwo. Po tym mąż powiedział że nie będzie się kontaktował z tą panią. Ale nie dotrzymał słowa dzwinił do niej dwa razy dziennie i spotykał się z nią potajemnie. To fakt że go sprawdzałam, bo mu nie wierzyłam. Mimo że miałam pewność że kontynuje tą znajomość mąż wypierał się w żywe oczy, dopiero kiedy nagrałam jego rozmowę to się przyznal. Dalam mu jeszcze jeda szanse. Powiedzialam ze ma kategorycznie zerwac ta znajomosc. Nie dotrzzmal slowa. Ta znajomosc wg niego przerodzila sie w wielka milosc i powiedzial,ze z niej nie zrezygnuje. Walcyzam o nasze malzenstwo dwa lata, bylam dobra, slodka czasami wsciekla. Moj maz zaproponowal zebysmy zyli jak do tej pory czyli normalny dom a na boku kochanka. Powiedzialam zeby w takim przypadku sie wzprowadzil ale mimo uplywu juy 2 lat maz zachowuje sie jakbz sie nic nie stalo. Nie widzac wzjscia y tej sytuacji wnioslam sprawe o rozwod. kiedz otrzymal pismo z sadu tylko powiedzial ze dopielam swego i zapytal sie po co mi rozwod. Wszustko byloby w porzadku gdybym go nie kochala, ale mimo ze jestem juz starsza pania nadal go bardzo kocham i boje sie pryzszlosci, nie wspomne juz ze bardzo mnie to wszystko boli. Wlasnie w tej chwili pojechal sie spotkac z nia mowiac mi ze wroci do domu za kilka dobrych godzin. Jestem bardzo zdesperowana. Jak sie zachowac jak wroci czy zadac pytanie co dalej czy spakowac go i wystawic walizki i czekac na sprawe rozwodowa Pewnie zaskoczlam niektorych ta moja historia ale taki rzeczy sa w poznzm wieku naszego zycia. Moj maz ma 69 lat ja 65. Czy istnieje jakas rada na ta dalej robic 2 Odpowiedź przez Anhedonia 2014-10-07 15:00:49 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa mama11 napisał/a:Pewnie zaskoczlam niektorych ta moja historia ale taki rzeczy sa w poznzm wieku naszego zycia. Moj maz ma 69 lat ja 65. Czy istnieje jakas rada na ta dalej robicW jakim sensie RADA?Bo jeżeli chodzi o wyjście z sytuacji, to zawsze kilka się znajdzie... Ale moje pytanie brzmi: czego TY chcesz i czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji KONKRETNYCH rozwiązań? Jeśli rozwód to samotność... a dodatkowo gotowy PREZENT dla tamtej pani. Jeżeli nie rozwód, to zaciskanie zębów i daleko idąca tolerancja dla niezmienności przykrych faktów (wbrew sobie?)... zawsze pozostaje jeszcze separacja i czekanie... czy przyjdzie tzw. "opamiętanie" bądź jego tego materiału podałaś do rozmyślań... Jeżeli macie dzieci, to zapewne już dawno dorosłe i z samodzielnym życiem. Masz kogoś z kim możesz dzielić tzw. codzienność prócz męża? Rodzeństwo, przyjaciół? Czy oni wiedzą o sytuacji i są gotowi Cię wesprzeć? Jesteś niezależna finansowo i zabezpieczona materialnie? Dużo aspektów majątkowych Was wiąże? To wszystko ważne w takiej sytuacji... Warto nakreślić sobie wyraźny CEL... i uzwględnić "koszty", które osiągnięcie go będą niosły...Jak widać wiek nie ma nic do rzeczy, człek stworzenie niezmiennie zaskakujące "głowa siwieje... szaleje" - wypisz-wymaluj mój teść (ŚP)Trzymaj się kobieto! "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 3 Odpowiedź przez mama11 2014-10-07 16:01:41 mama11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-07 Posty: 9 Wiek: 65 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaDziekuje za odpowiedz, ale właściwie ja nie wiem czego chce. Chciałabym zeby mąż zrozumiał że popełnił błąd, żeby zerwał z tą kobieta i wrócił do mnie. Jestem po spełnieniu tych warunków w stanie mi się jednak to nie mozliwe, poniewaz mąż nie poczuwa się do winy nie zrobil nic złego że sie zakochał. a to że tak okrutnie mnie zranil to nie wazne. Własnie on jest na spotkaniu z tą kobieta ja przeżywam katusze. Nie potrafię dać sobie rady z emocjami. potrzebuje wsparcia. Nie mogę się pogodzic z taka sytuacją. Myslałam że perspektywa pozwu o rozwód wstrząsnie nim, ale sie pomyliłam. 4 Odpowiedź przez Anhedonia 2014-10-07 16:12:49 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-10-07 16:13:55) Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa mama11 napisał/a:...właściwie ja nie wiem czego chce. Chciałabym zeby mąż zrozumiał że popełnił błąd, żeby zerwał z tą kobieta i wrócił do mnie Jestem po spełnieniu tych warunków w stanie mi się jednak to nie mozliwe, poniewaz mąż nie poczuwa się do winy nie zrobil nic złego że sie zakochał (...) Nie mogę się pogodzic z taka sytuacją. Myslałam że perspektywa pozwu o rozwód wstrząsnie nim, ale sie o czym mówisz... i nie będę Ci szklić: pragnienia mają się nijak do możliwości twoje chęci niestety mieszczą się w kategorii "pobożnych życzeń".Bardzo mi przykro. Powiem tylko tyle - odpuść sobie nerwy, bo nic nie dadzą. Jeśli masz jakiekolwiek możliwości WYJDŹ z domu i idź do jakiej zaufanej dobrej duszy. Tyle na ten potem... spróbuj jakoś ochłonąć. Będzie Ci potrzeba duuuuużo rezerwy żeby nikczemnika nie rozszarpać... oraz by wypracować plan działań. Bo prędzej czy później COŚ w końcu postanowisz. Czy to będą zmiany, czy tez ich brak...Życzę sił. "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 5 Odpowiedź przez mama11 2014-10-08 00:16:23 mama11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-07 Posty: 9 Wiek: 65 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaMąż wrócił ze spotkania z kochanką naładowany pełen uporu i nienawisci do mnie. Pewnie konsultował się z nia w sprawie tego pozwu o rozwód który złożyłam w sądzie. Powiedział że rozwodu mi nie da bo mu ten rozwód do niczego nie jest potrzebny zgadza sie tylko na separacje. Rozwód wg niego skomplikowałby tylko nasze relacje finansowe. Boje się że mimo że on mnie zdradza i spotyka się z nią będzie przed sądem forsował tą opcje z separacją. Nie stć mnie na wzięcie adwokata. W pozwie okresliłam za obopólną zgodą - oswiadczenie podpisane przez niego i przeze mnie że jedno mieszkanie biore ja a on drugie mieszkanie. Jemu wygonie byłoby pozostać tak jak do tej pory mieszkać ze mna a robić co mu sie podoba. Nadmieniam ze mieszkania należa wspólnie do nas. To drugie mieszkanie wynajmujemy. W pozwie nadmieniłam że z chwilą orzeczenia rozwodu z jego winy musi sie wymeldować i wnioskowałam żeby co miesiąc przekazywał mi kwotę 300zł jako wyrównanie poziomu życia po rozwodzie. On powiedział że się z tym nie zgadza i będzie pisał jeszcze przed rozprawą do sądu o odrzucenie tych moich roszczeń. W tej chwili już nie mam złudzeń że cokolwiek mozna uratoweć w naszym małzeństwie. Muszę się z niego wyleczyć i dlatego prosiłam mojego męża, żeby się wyprowadził jak najszybciej. Wiem że miał lub ma takie plany zeby zamieszkac z tą kobietą, ale do wyprowadzki wcale się nie kwapi. Jestem zdesperowana chyba sama go spakuje i wystawie walizki za drzwi prosząc żeby oddał mi klucze. Terminu rozprawy jeszcze nie mam. Może ktoś wie o niedrogim a skutecznym adwokacie od spraw rozwodowych. Z udowodnieniem winy męża nie będzie problemu bo mam na to dowody. Bardzo proszę o wsparcie i uwagi bo może robie coś żle. Jestem z Warszawy. 6 Odpowiedź przez LonelyM 2014-10-08 06:52:11 LonelyM Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-30 Posty: 613 Wiek: 34- Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa mama11 napisał/a:Mąż wrócił ze spotkania z kochanką naładowany pełen uporu i nienawisci do mnie. Pewnie konsultował się z nia w sprawie tego pozwu o rozwód który złożyłam w sądzie. Powiedział że rozwodu mi nie da bo mu ten rozwód do niczego nie jest potrzebny zgadza sie tylko na separacje. Rozwód wg niego skomplikowałby tylko nasze relacje finansowe. Boje się że mimo że on mnie zdradza i spotyka się z nią będzie przed sądem forsował tą opcje z separacją. Nie stć mnie na wzięcie adwokata. W pozwie okresliłam za obopólną zgodą - oswiadczenie podpisane przez niego i przeze mnie że jedno mieszkanie biore ja a on drugie mieszkanie. Jemu wygonie byłoby pozostać tak jak do tej pory mieszkać ze mna a robić co mu sie podoba. Nadmieniam ze mieszkania należa wspólnie do nas. To drugie mieszkanie wynajmujemy. W pozwie nadmieniłam że z chwilą orzeczenia rozwodu z jego winy musi sie wymeldować i wnioskowałam żeby co miesiąc przekazywał mi kwotę 300zł jako wyrównanie poziomu życia po rozwodzie. On powiedział że się z tym nie zgadza i będzie pisał jeszcze przed rozprawą do sądu o odrzucenie tych moich roszczeń. W tej chwili już nie mam złudzeń że cokolwiek mozna uratoweć w naszym małzeństwie. Muszę się z niego wyleczyć i dlatego prosiłam mojego męża, żeby się wyprowadził jak najszybciej. Wiem że miał lub ma takie plany zeby zamieszkac z tą kobietą, ale do wyprowadzki wcale się nie kwapi. Jestem zdesperowana chyba sama go spakuje i wystawie walizki za drzwi prosząc żeby oddał mi klucze. Terminu rozprawy jeszcze nie mam. Może ktoś wie o niedrogim a skutecznym adwokacie od spraw rozwodowych. Z udowodnieniem winy męża nie będzie problemu bo mam na to dowody. Bardzo proszę o wsparcie i uwagi bo może robie coś żle. Jestem z mąż jest bardzo wygodny, zostawia sobie koło ratunkowe jakby nie spodobało mu się z tamtą panią, a najlepiej jakbyś nadal była w jego życiu jako ta od czarnej roboty a tamta od nie musi się zgadzać, nie wszystko dalej będzie tak jak on chce. Masz w tym swój udział i sąd też będzie miał. Zachowaj klasę, nie szarp się z nim. Zrób wszystko na spokojnie i po kolei. Resztę pokaże to, że po tylu latach ludzie potrafią tak przekreślić tym wypadku chyba skontaktowałabym się z tamtą panią i porozmawiała, bo może nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Zawsze byłam inna, niż pora zacząć żyć, a nie przesiadywać w fikcyjnym świecie zwanym internetem, do widzenia 7 Odpowiedź przez Anhedonia 2014-10-08 07:34:07 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa Daj mi trochę czasu, bo niestety TERAZ nie mam możliwości. Odezwę się ten czas pomyśl czemu nie odpowiada Ci opcja separacji... TYLKO "na złość" mężowi, czy z jakiś innych jeszcze względów?Poczytaj jak na rozwodzie "wyszła" Zuzanna w wątku "rozwód po 30 latach małżeństwa".Czy NA PEWNO prezent w postaci wolności dla zdrajcy jest najlepszą twoim zdaniem opcją?Osobiście jestem za: "WOLNIEJ jedziesz - DALEJ zajedziesz"Do później... "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 8 Odpowiedź przez in_ka 2014-10-08 11:19:09 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-10-08 11:19:59) in_ka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-03 Posty: 7,570 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa ale takie rzeczy się zdarzają w każdym wieku ...dlaczego w tym starszym ... nie powinno, bo ?przecież ludźmi z emocjami z uczuciami zostajemy do samej śmiercino i kluczowe ...właściwie to sama nie wiem, co chcę no wiesz, co chcesz - wyrzucić tamtą z Waszego życia, tylko małżonek nie chce ...postraszyć rozwodem, niech spada ...a ja, co ze mną? chcę zostać sama - bez niegokim jest tamta Pani, może spotkanie w trójkę i kawa na ławę? może jeszcze nie jest za późno dla Was jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda 9 Odpowiedź przez mama11 2014-10-08 15:14:20 mama11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-07 Posty: 9 Wiek: 65 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaJak jeszcze walczyłam jak lwica o nasze malżeństwo to zadzwoniłam do tej pani z prosba o spotkanie. Ona powiedziała, ze nie ma o czym rozmawiać ze mną ponieważ i tak mój mąż do niej będzie nalezał poniewaz go zna dłuzej niż trwa moje małżeństwo. Ponieważ była jego dziewczyną zanim mnie poznał i się ze mną ożenil. Nadmienie że to mój mąż zerwał z nia znajomość. Nie mieli ze sobą kontaktu przez 44 lata. Mąż jest tak zauroczony tą panią, że powiedzial mi że nasze małzeństwo to wielka jego pomyłka. Takie słowa po tylu latach małżeństwa bardzo bolą. Jestem zdecydowana na rozstanie z nim bo nie widze zadnych szans ale przebywanie z nim pod jednym dachem jest nie do wytrzymania, swiadomość, że dwa razy na dzień dzwoni do niej, jedzie na spotkanie z nią jest ponad moje siły. Lepiej byłoby żeby jak najszybciej się wyprowadził do niej, żebym tego wszystkiego nie wiedziała i przeżywała. Moze z niego sie już kilkakrotnie obiecywał że się na dniach wyprowadzi i nic - co prawda wywiózł już ulubione płyty, dwie walizki swoich rzeczy, ale nadal mieszka ze mną. Jak go zmolizować do tej wyprowadzki. ?????Przebywajac ze sobą mąż zachowuje się jakby nic się nie stało. Wszelkie dyskusje na temat naszej sytuacji inicjuje ja, on nie porusza tych tematów. W dyskusjach jestem obwiniana, że on nie ma swobody, ze ja wiem co gdzie kiedy robi. Moje uczucia i jak ja się czuje nie bierze pod uwagę. Ważny jest tylko on i nikt wiecej. Zapewne jak ktos napisał juz jemu jest taka sytuacja bardzo wygodna stara zona do roboty a kochanka dla przyjemnosci. ale tak dalej nie da się życ mówie o sobie. Przeczytałam posty 30 lat po slubie ale nie znalazłam żadnych pozytywów. Jesli mój mąż mówi, ze kocha inną to niech reszte swojego życia w zdrowiu ichorobie będzie przy tej którą tak bardzo kocha. Ciekawa jestem czy jak będą ze soba 24 godziny na dobę tak będzie pieknie. Jak walczyłam o nasze małzenstwo to poniżyłam się do tego ze zadzwoniłam również do jej męza ale okazało się że jemu na swojej żonie nie załeży - ponieważ od bardzo juz długiego czasu są w separacji. Domniemam, ze po konsulatacji mojego męza z kochanką i on preferuje takie rozwiązanie w przypadku naszego małżeństwa czyli tylko separacje. Jesli to wszystko się tak posypało i on mnie nie kocha i nie ma żadnych szans na posklejanie tego jedynym wg. mnie rozwiązaniem jest rozwód z jego winy. 10 Odpowiedź przez LonelyM 2014-10-08 16:30:14 LonelyM Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-30 Posty: 613 Wiek: 34- Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa mama11 napisał/a:Jak jeszcze walczyłam jak lwica o nasze malżeństwo to zadzwoniłam do tej pani z prosba o spotkanie. Ona powiedziała, ze nie ma o czym rozmawiać ze mną ponieważ i tak mój mąż do niej będzie nalezał poniewaz go zna dłuzej niż trwa moje małżeństwo. Ponieważ była jego dziewczyną zanim mnie poznał i się ze mną ożenil. Nadmienie że to mój mąż zerwał z nia znajomość. Nie mieli ze sobą kontaktu przez 44 lata. Mąż jest tak zauroczony tą panią, że powiedzial mi że nasze małzeństwo to wielka jego pomyłka. Takie słowa po tylu latach małżeństwa bardzo bolą. Jestem zdecydowana na rozstanie z nim bo nie widze zadnych szans ale przebywanie z nim pod jednym dachem jest nie do wytrzymania, swiadomość, że dwa razy na dzień dzwoni do niej, jedzie na spotkanie z nią jest ponad moje siły. Lepiej byłoby żeby jak najszybciej się wyprowadził do niej, żebym tego wszystkiego nie wiedziała i przeżywała. Moze z niego sie już kilkakrotnie obiecywał że się na dniach wyprowadzi i nic - co prawda wywiózł już ulubione płyty, dwie walizki swoich rzeczy, ale nadal mieszka ze mną. Jak go zmolizować do tej wyprowadzki. ?????Przebywajac ze sobą mąż zachowuje się jakby nic się nie stało. Wszelkie dyskusje na temat naszej sytuacji inicjuje ja, on nie porusza tych tematów. W dyskusjach jestem obwiniana, że on nie ma swobody, ze ja wiem co gdzie kiedy robi. Moje uczucia i jak ja się czuje nie bierze pod uwagę. Ważny jest tylko on i nikt wiecej. Zapewne jak ktos napisał juz jemu jest taka sytuacja bardzo wygodna stara zona do roboty a kochanka dla przyjemnosci. ale tak dalej nie da się życ mówie o sobie. Przeczytałam posty 30 lat po slubie ale nie znalazłam żadnych pozytywów. Jesli mój mąż mówi, ze kocha inną to niech reszte swojego życia w zdrowiu ichorobie będzie przy tej którą tak bardzo kocha. Ciekawa jestem czy jak będą ze soba 24 godziny na dobę tak będzie pieknie. Jak walczyłam o nasze małzenstwo to poniżyłam się do tego ze zadzwoniłam również do jej męza ale okazało się że jemu na swojej żonie nie załeży - ponieważ od bardzo juz długiego czasu są w separacji. Domniemam, ze po konsulatacji mojego męza z kochanką i on preferuje takie rozwiązanie w przypadku naszego małżeństwa czyli tylko separacje. Jesli to wszystko się tak posypało i on mnie nie kocha i nie ma żadnych szans na posklejanie tego jedynym wg. mnie rozwiązaniem jest rozwód z jego winy."czy jak będą ze soba 24 godziny na dobę tak będzie pieknie."otóż to, spadną na ziemię szybciutko - nie są już tacy sami jak owe 44 lata temu poza tym im człowiek starszy, tym więcej ma swoich nawyków, które nie zawsze są akceptowane przez obce osoby, a nie oszukujmy się, tamta pani jest w sumie mi uwierzyć, że ta kobieta jest tak perfidna, zrozumiałabym jakby to było młode i niedoświadczone dziewczę, które nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa, no cóż wiek nie zawsze idzie w parze z moralnością. Mogę zrozumieć, kochają się, lepiej jak 2 osoby będą szczęśliwe, niż 3 nieszczęśliwe, ale można takie sprawy załatwić z klasą i przyjęciem wszelkich konsekwencji tej decyzji, a nie w ten sposób. Łatwo by nie było, ale człowiek zachowałby choćby odrobinę czujesz, że nic się już nie zmieni, nie zgadzaj się na żadną separację, teraz nie chodzi juz o niego, o Was, ale o Ciebie i Twoje szczęście. Też masz prawo odnaleźć się w tej sytuacji i to na swoich jest nadzieją na to, że małżeństwo nie jest jeszcze stracone, ale przecież oni tego już nie biorą pod uwagę, więc tylko i wyłącznie rozwód. Zawsze byłam inna, niż pora zacząć żyć, a nie przesiadywać w fikcyjnym świecie zwanym internetem, do widzenia 11 Odpowiedź przez LonelyM 2014-10-08 16:37:10 LonelyM Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-30 Posty: 613 Wiek: 34- Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa mama11 napisał/a:Mąż wrócił ze spotkania z kochanką naładowany pełen uporu i nienawisci do mnie. Pewnie konsultował się z nia w sprawie tego pozwu o rozwód który złożyłam w sądzie. Powiedział że rozwodu mi nie da bo mu ten rozwód do niczego nie jest potrzebny zgadza sie tylko na separacje. Rozwód wg niego skomplikowałby tylko nasze relacje finansowe. Boje się że mimo że on mnie zdradza i spotyka się z nią będzie przed sądem forsował tą opcje z separacją. Nie stć mnie na wzięcie adwokata. W pozwie okresliłam za obopólną zgodą - oswiadczenie podpisane przez niego i przeze mnie że jedno mieszkanie biore ja a on drugie mieszkanie. Jemu wygonie byłoby pozostać tak jak do tej pory mieszkać ze mna a robić co mu sie podoba. Nadmieniam ze mieszkania należa wspólnie do nas. To drugie mieszkanie wynajmujemy. W pozwie nadmieniłam że z chwilą orzeczenia rozwodu z jego winy musi sie wymeldować i wnioskowałam żeby co miesiąc przekazywał mi kwotę 300zł jako wyrównanie poziomu życia po rozwodzie. On powiedział że się z tym nie zgadza i będzie pisał jeszcze przed rozprawą do sądu o odrzucenie tych moich roszczeń. W tej chwili już nie mam złudzeń że cokolwiek mozna uratoweć w naszym małzeństwie. Muszę się z niego wyleczyć i dlatego prosiłam mojego męża, żeby się wyprowadził jak najszybciej. Wiem że miał lub ma takie plany zeby zamieszkac z tą kobietą, ale do wyprowadzki wcale się nie kwapi. Jestem zdesperowana chyba sama go spakuje i wystawie walizki za drzwi prosząc żeby oddał mi klucze. Terminu rozprawy jeszcze nie mam. Może ktoś wie o niedrogim a skutecznym adwokacie od spraw rozwodowych. Z udowodnieniem winy męża nie będzie problemu bo mam na to dowody. Bardzo proszę o wsparcie i uwagi bo może robie coś żle. Jestem z sobie może chcieć. Jedno już dostał, co chciał. Pora nim wstrząsnąć, nie jest pępkiem świata i nie będzie dyktował warunków. Rozwód dostaniesz, to sąd zdecyduje, a nie jest opcja, żebyś to Ty wyniosła się do tego drugiego mieszkania?Wiem, że to w pewien sposób niesłuszna kara dla ciebie, ale czasem warto coś odpuścić, żeby coś życzę. Pisz tutaj skoro potrzebujesz, bo pewnie jeszcze sporo zakrętów przed Tobą zanim wyjdziesz na prostą. Zawsze byłam inna, niż pora zacząć żyć, a nie przesiadywać w fikcyjnym świecie zwanym internetem, do widzenia 12 Odpowiedź przez mama11 2014-10-08 19:00:45 mama11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-07 Posty: 9 Wiek: 65 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaPrzeprowadzić sie do tego drugiego mieszkania nie chce bo jest w innym mieście. 13 Odpowiedź przez in_ka 2014-10-08 19:40:00 in_ka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-03 Posty: 7,570 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa czy kochanka jest z mężem w separacji ustanowionej postanowieniem sądu czy żyją po prostu oddzielnie z mężem ?wiesz wygląda na to, że nie masz za dużego pola manewru, no bo jak mu w głowie stara miłość zawróciła - ciężko ...decyzja należy do ciebie nie chcesz z nim żyć, no to panu dziękujemy, podzielić co jest do podziału i tyle ...albo ... przeczekać jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda 14 Odpowiedź przez Insurmountable_Woman 2014-10-08 20:05:15 Insurmountable_Woman Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-12 Posty: 237 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa mama11 napisał/a:Przeprowadzić sie do tego drugiego mieszkania nie chce bo jest w innym to cwaniak w stolicy chce mieszkać a na poważnie to mieszkanie w innym mieści należy do niego a to w którym mieszkacie jest twoje, tylko nie macie podziału? Może podpowiedz mu, że może sprzedać tamto mieszkanie i też kupić sobie w Warszawie. A po drugie może ktoś powinien mu przemówić do rozsądku, coś w stylu, CZŁOWIEKU WEZ SIĘ OGRARNJI RANISZ SWOJĄ ŻÓNĘ, POSTĘPUJESZ BARDZO NIEWPORZĄDKU, NIE JESTEŚ PĘPKIEM ŚWATA ŻEBY ROBIĆ JAK CHCESZ NIE ZWARZAJĄC ŻE RANISZ INNYCH. Macie dzieci? Może one powinny z nim porozmawiać. Ja nie rozumiem jak tam można, przecież ty też masz prawo ułożyć sobie życie, bez niego. 15 Odpowiedź przez Przyszłość 2014-10-08 20:24:37 Przyszłość Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 1,676 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaMama11Emocje nie są dobrym nawet takie prawo (nie pamiętam nazwy), które mówi, że ludzie w sytuacji kryzysowej spośród wielu alternatywnych rozwiązań przeważnie wybierają najgorszą Tobie radzę separację, ale formalną, Pan Mąż zamieszka ze swoją nową miłością i oprócz przyjemności z jej strony, zasmakuje również obowiązków, humorów i Ty w tym czasie zobaczysz, jak Tobie żyje się bez niego i spokojnie podejmiesz decyzję o się, 16 Odpowiedź przez stokrotka1978 2014-10-08 21:47:09 stokrotka1978 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-10-23 Posty: 1,361 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa Mamapo pierwsze, pomyśl w jaki sposób zabezpieczyć się finansowo abstrachując od innych rzeczy. Zróbcie podział majątku u notariusza. Ja mojego ex zaszantażowałam że zrobię z orzekaniem jego winy, ale w końcu poszedł na ustępstwa finansowe w zamian za bez orzekania o winie. Słuchaj a co Cię obchodzi czego on chce i jego dupa, pomyśl czego Ty chcesz, zacznij się liczyć dla siebie. Jeśli chcesz rozwodu powinnaś go dostać bez problemu bo to on jest też jestem z wawy, ale nie znam taniego mecenasa Kiedyś się/cię znajdęgg 39855556 17 Odpowiedź przez LonelyM 2014-10-09 08:50:07 LonelyM Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-30 Posty: 613 Wiek: 34- Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa no cóż, w takim przypadku doprowadzić do sprawy sądowej, żeby mieć klarowność wiem czy sąd może mu nakazać opuszczenie mieszkania, ale na pewno coś można można Panu Mężowi pozwolić, żeby robił, co tylko mu się albo przewóz skoro zdecydował się na odmianę swojego życia. Zawsze byłam inna, niż pora zacząć żyć, a nie przesiadywać w fikcyjnym świecie zwanym internetem, do widzenia 18 Odpowiedź przez Anhedonia 2014-10-10 14:44:23 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa mama11 napisał/a:Mąż wrócił ze spotkania z kochanką naładowany pełen uporu i nienawisci do mnie.(...)W pozwie okresliłam za obopólną zgodą - oswiadczenie podpisane przez niego i przeze mnie że jedno mieszkanie biore ja a on drugie mieszkanie(...)W pozwie nadmieniłam że z chwilą orzeczenia rozwodu z jego winy musi sie wymeldować i wnioskowałam żeby co miesiąc przekazywał mi kwotę 300zł jako wyrównanie poziomu życia po rozwodzie. On powiedział że się z tym nie zgadza i będzie pisał jeszcze przed rozprawą do sądu o odrzucenie tych moich moje oko nie robisz niczego źle... tylko jakoś "niewyraźnie" o tym piszesz. Raz, że rozwód bez winy, zaraz, że z winy "zakochanego". Warto być może bardziej precyzyjnym?A skoro adwokat do napisania pozwu Ci niepotrzebny, a dowody piszesz, że masz... to do czego ci on, ten adwokat?Bo podział majątku to raczej w innej sprawie i w innym sądzie niestety. "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 19 Odpowiedź przez mama11 2014-10-12 22:02:08 mama11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-07 Posty: 9 Wiek: 65 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaW pozwie napisałam wyraznie, ze chce rozwodu z orzeczeniem winy pozwu dołączyłam propozycje podziału majatku która podpisaliśmy oboje. Przedwczoraj wyciągnęłam reszte jego rzeczy z szafy i położyłam na jego lóżku. Był wielce zdziwiony i zapytał się mnie co to oznacza? Ja spokojnie odpowiedziałam, żeby je posegregował, żebym wiedziała co mam mu zapakować do walizki. Wczesniej już wywióżł z domu dwie walizki ze swoimi rzeczami ale nalal nie kwapił sie do wyprowadzki. W końcu w niedziele spakował się i powiedział, że czas się pożegnać. W międzyczasie rozmawialismy o sprawie rozwodowej która ja wniosłam do utrzymuje, ze rozwód mu jest nie potrzebny-wybrałby i zgodził sie na separację. Sugerował, ze nie będzie pisał do sądu żadnych wyjasnien ( ma na to jeden miesiac). Jednego nie rozumiem co on mógłby napisac do sądu- przecież to on mnie zdradził ja na sumieniu nie mam nic złego. Wystapiłam w pozwie o 300zł dodatkowych pieniędzy od niego bo z mojej malej emerytury cięzko mi będzie utrzymać mieszkanie i wyzyć. On ma o wiele wieksza emeryturę. I tak w spokoju rozstaliśmy się po 42 latach koniec powiedział, że to przez niego tak się stało. Ktos wczesniej napisał, że ja sama nie wiem czego chce- ale Was zaskocze bo w ostatnich słowach mój mąż powiedział że jeśli mu nie wyjdze to nowe życie ta możliwe że wróci na stare śmieci. Jaki wniosek z tego że mój mąż nic nie zrozumiał. Po zamknięciu drzwi za nim poczułam poczułam ulgę ale i wielki żal. Przecież przez całe swoje dorosłe życie nigdy nie byłam sama. Nie wiem jak dalej żyć?. 20 Odpowiedź przez in_ka 2014-10-12 22:09:48 in_ka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-03 Posty: 7,570 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa kochana - normalnieśniadanie, obiad, kolacjadrobne sprawy codziennościale wiesz no super dziewczyna jesteś, dajesz radę, konkretnie tak i tak...kurczę jednak faceci to dupki są - jak mu nie wyjdzie ...aaaaaaaaaaa jak bym w ten stary, pusty łeb strzeliła, matko masakraa niech mu nie wyjdzie ...a jak będziesz potrzebowała popłakać to pomyśl sobie, że siedzę obok i trzymam ciebie za rękę jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda 21 Odpowiedź przez LonelyM 2014-10-13 08:12:56 LonelyM Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-30 Posty: 613 Wiek: 34- Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa mama11 napisał/a:W pozwie napisałam wyraznie, ze chce rozwodu z orzeczeniem winy pozwu dołączyłam propozycje podziału majatku która podpisaliśmy oboje. Przedwczoraj wyciągnęłam reszte jego rzeczy z szafy i położyłam na jego lóżku. Był wielce zdziwiony i zapytał się mnie co to oznacza? Ja spokojnie odpowiedziałam, żeby je posegregował, żebym wiedziała co mam mu zapakować do walizki. Wczesniej już wywióżł z domu dwie walizki ze swoimi rzeczami ale nalal nie kwapił sie do wyprowadzki. W końcu w niedziele spakował się i powiedział, że czas się pożegnać. W międzyczasie rozmawialismy o sprawie rozwodowej która ja wniosłam do utrzymuje, ze rozwód mu jest nie potrzebny-wybrałby i zgodził sie na separację. Sugerował, ze nie będzie pisał do sądu żadnych wyjasnien ( ma na to jeden miesiac). Jednego nie rozumiem co on mógłby napisac do sądu- przecież to on mnie zdradził ja na sumieniu nie mam nic złego. Wystapiłam w pozwie o 300zł dodatkowych pieniędzy od niego bo z mojej malej emerytury cięzko mi będzie utrzymać mieszkanie i wyzyć. On ma o wiele wieksza emeryturę. I tak w spokoju rozstaliśmy się po 42 latach koniec powiedział, że to przez niego tak się stało. Ktos wczesniej napisał, że ja sama nie wiem czego chce- ale Was zaskocze bo w ostatnich słowach mój mąż powiedział że jeśli mu nie wyjdze to nowe życie ta możliwe że wróci na stare śmieci. Jaki wniosek z tego że mój mąż nic nie zrozumiał. Po zamknięciu drzwi za nim poczułam poczułam ulgę ale i wielki żal. Przecież przez całe swoje dorosłe życie nigdy nie byłam sama. Nie wiem jak dalej żyć?.Ty się w ogóle nie przejmuj tym, co on chce i co zrobi, po prostu rób swoje i nie zawracaj już, bo nadal będziesz tkwić w tym dramacie. On się miota, bo niezupełnie spodziewał się takiego obrotu sprawy, nie jest tak jak sobie wyobrażał, ale to jego stare śmieci nie wróci, bo stare śmieci będą już dawno na wysypisku i Ty tego dopilnujesz. Koniec z myśleniem o nim, teraz Ty jesteś swoim że moja historia i mój dramat jest inny mogę zrozumieć co czujesz, ja też całe swoje dorosłe życie nie byłam sama, to taki ukryty strach przed nieznanym. Nieznane nie zawsze jest straszne, a tym bardziej gorsze. Zawsze byłam inna, niż pora zacząć żyć, a nie przesiadywać w fikcyjnym świecie zwanym internetem, do widzenia 22 Odpowiedź przez mama11 2014-10-13 08:51:31 mama11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-07 Posty: 9 Wiek: 65 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaDziekuje za wsparcie z Waszej jest to że jesteście ze mną - blisko chociaż daleko. Nie mam nikogo kto by mnie potrzymał za rękę, otarł mi łzy. Dzieci daleko, a z resztą nie chce ich obarczać swoim smutkiem, chociaż wiedzą o całej tej sytuacji i nie aprobują poczynań ojca. Na razie mineło 2 dni od jego wyprowadzki. ja jeszcze nie moge dojśc do siebie nic nie robie - dni przeleciały mi jak piach pomiędzy mam ochoty na nic. Oprócz moich rozterek dochodzi jeszcze to że na pewno sasiedzi zainteresuja sie nieobecnością mojego męża co by im powiedzieć żeby nie mówiac im całej prawdy zaspokoic ich ciekawośc a nie dac pretekstu do plotek. Jestem w swoim srodowisku znaną i lubiana osobą, bardzo kontaktową i do tej pory nasze małżeństwo należało osób do udanych. Może wydaWam się to nie wazne ale nie mam ochoty wszem i wszystkim opowiadać o swoim dramacie. Pozdrawiam i dziekuje. 23 Odpowiedź przez LonelyM 2014-10-13 09:06:06 LonelyM Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-30 Posty: 613 Wiek: 34- Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa mama11 napisał/a:Dziekuje za wsparcie z Waszej jest to że jesteście ze mną - blisko chociaż daleko. Nie mam nikogo kto by mnie potrzymał za rękę, otarł mi łzy. Dzieci daleko, a z resztą nie chce ich obarczać swoim smutkiem, chociaż wiedzą o całej tej sytuacji i nie aprobują poczynań ojca. Na razie mineło 2 dni od jego wyprowadzki. ja jeszcze nie moge dojśc do siebie nic nie robie - dni przeleciały mi jak piach pomiędzy mam ochoty na nic. Oprócz moich rozterek dochodzi jeszcze to że na pewno sasiedzi zainteresuja sie nieobecnością mojego męża co by im powiedzieć żeby nie mówiac im całej prawdy zaspokoic ich ciekawośc a nie dac pretekstu do plotek. Jestem w swoim srodowisku znaną i lubiana osobą, bardzo kontaktową i do tej pory nasze małżeństwo należało osób do udanych. Może wydaWam się to nie wazne ale nie mam ochoty wszem i wszystkim opowiadać o swoim dramacie. Pozdrawiam i wszystko minie. Czas złagodzi ból i musisz nikomu nic tłumaczyć, przyzwyczają się. Ucinaj rozmowy "mąż wyjechał" , daj do zrozumienia, że nie masz ochoty na takie pytania i są one nietaktowne, żeby nie powiedzieć wścibskie. Może za jakiś czas łatwiej będzie Ci powiedzieć "rozeszliśmy się". A gadać i tak będą. Po prostu zdystansuj się do tego. Zawsze byłam inna, niż pora zacząć żyć, a nie przesiadywać w fikcyjnym świecie zwanym internetem, do widzenia 24 Odpowiedź przez in_ka 2014-10-13 09:10:59 in_ka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-03 Posty: 7,570 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa powiem, co ja mówiłam jak mnie się pytano a gdzie mąż? mówiłam - a postanowiliśmy trochę od siebie odpocząć ...a gdy dalej pytano, dodawałam - czas pokaże, może nam się takie życie spodoba i wiesz kończył się temat jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda 25 Odpowiedź przez mama11 2014-10-14 11:32:50 mama11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-07 Posty: 9 Wiek: 65 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaOdzywam się bo nie uwierzycie. Mąż odszedł-wyprowadził się w sobote o godz. 15. W poniedziałek przed poludniem, ktos zaczął dobijać się do drzwi. Otwieram i własnym oczom nie wierze. W drzwiach stoi mój mąz z tobołami i pyta mnie sie, czy jeszcze jest miejsce w tym domu dla niego. Ja spokojnie jak nigdy pokazałam mu drzwi do jego pokoju. W krótkiej wymianie zdań jazapytałam się co się stało- on że zrobił ogromny błąd którym mnie tak zranił, że starych drzew się nie przesadza i tu mówił tylko o sobie, ze całe te dwie noce nie mógł spać, że miał ogromne wyrzuty sumienia, że z nerwów cukier mu skakał do 250 ze bardzo się z tym wszystkim zle czuł i postanowił wrócić do domu. Ze wzgledu na to że nieszczególnie wyglądał, powiedział, że musi się połozyć i tak przespał na swoim lóżku prawie cały poniedziałek. Myslałam, że jak odpocznie to zacznie rozmowę, ale on wczle się do tej rozmowy nie kwapi. Nie porusza tego tematu, nie mówi nic zachowuje sie jakby nic sie nie stało. Nie mówi nic o swojej kochanicy, czy z nią zerwał, co dalej ma zamiar robić. Czuje pewnego rodzaju satysfakcje ale przecież nie o to chodzi. Nie wiem jask się zachować. Czy zainicjowac rozmowę czy pytać się o szczegóły? Wieczorem miałam w planie iść do kina więc z kurtuazji zapytałam się czy chce iść do tego kina. Powiedział, że bardzo chętnie. Po powrocie jak przedtem zrobił sobie kolacje, poogladaliśmy telewizjie i każde z nas poszło spać do swoich pokoii. Dzisiaj rano też nic się nie dzieje. Nadal czekam na tą rozmowę, która powinna mi coś wyjaśnić. Boje się jednego, że on znowu wszystko zamecie pod dywan jakby się nic nie stało. Co mam zrobic? 26 Odpowiedź przez in_ka 2014-10-14 11:36:48 in_ka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-03 Posty: 7,570 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa no kochana działaj, działaj ...masz dobry czas jasne zasady, rozmowa koniecznie, ustalenia, co i jak?nie odpuszczaj, bo przegapisz moment jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda 27 Odpowiedź przez hw_ 2014-10-14 11:48:37 hw_ Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-09 Posty: 196 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaOsobne łóżka, osobne nawet pokoje.. Od jakiego czasu tak "wspólnie" mieszkacie?Jaka była przyczyna rozdziału łoża małżeńskiego? 28 Odpowiedź przez in_ka 2014-10-14 12:01:17 in_ka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-03 Posty: 7,570 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa w pewnym wieku osobne łóżka i pokoje nie są problemem a wręcz dobrodziejstwem czy wręcz koniecznością, dlatego w ogóle nad tym bym się nie zastanawiała ... jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda 29 Odpowiedź przez hw_ 2014-10-14 12:42:15 hw_ Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-09 Posty: 196 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa in_ka napisał/a:w pewnym wieku osobne łóżka i pokoje nie są problemem a wręcz dobrodziejstwem czy wręcz koniecznością, dlatego w ogóle nad tym bym się nie zastanawiała ...Moim zdaniem w "pewnym" wieku chociażby wspólny pokój jest koniecznością, aby w chwilach potrzeby małżonek podał niezbędne leki lub przysłowiową szklankę wody, zwłaszcza, że mąż autorki zdaje się cierpieć na cukrzycę, a więc cukrzycowe komplikacje ze śpiączką ktoś przedkłada dyskomfort chrapania lub innego rodzaju banały przeszkadzające spokojnemu spoczynkowi nocnemu, powinien liczyć się z oddaleniem i postępującym zanikiem bliskości w małżeństwie. A z braku bliskości rodzą się kolejne problemy. Nie wiem jednak jaka była przyczyna rozdziału łoża tej pary, więc moje dywagację są czysto teoretyczne. 30 Odpowiedź przez in_ka 2014-10-14 13:08:36 in_ka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-03 Posty: 7,570 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa hw_ napisał/a:Jeśli ktoś przedkłada dyskomfort chrapania lub innego rodzaju banały przeszkadzające spokojnemu spoczynkowi nocnemu, powinien liczyć się z oddaleniem i postępującym zanikiem bliskości w się, oczywiście twoje prawo tak uważaćchrapanie nie jest banałem zapewniam, poza tym z wiekiem człowiek ma różne dolegliwości, ach no nie będę już tłumaczyć ...co ważne - oddzielne łóżka a nawet pokoje nie wpływają na zanik bliskości, jeżeli się chce tą bliskość mieć , wpływają tylko na jakość ... wypoczynku jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda 31 Odpowiedź przez hw_ 2014-10-14 13:28:14 Ostatnio edytowany przez hw_ (2014-10-14 13:28:53) hw_ Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-09 Posty: 196 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa Inko, jednemu owa więź bliskości zanika, innemu bo nieznane są nadal powody pożycia małżeńskiego w oddzielnych do chrapania to niestety wiem jak bardzo bywa uciążliwe, ale do głowy by mi nie przyszło wyprowadzać się do drugiego pokoju z takiego powodu choć często z idę do pracy niedospana. Odrabiam drzemką po gdy wraz z mężem osiągniemy wiek "pewien" to będę chcieć, by spał obok mnie, nawet chrapiący, śliniący się czy robiący pod siebie, jednocześnie mając świadomość, że może zasłabnąć, może sam nie dość do kuchni po tę słynną już szklankę w osobnych sypialniach to związek na odległość Nielicznym się udaje. 32 Odpowiedź przez in_ka 2014-10-14 13:48:20 in_ka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-03 Posty: 7,570 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa hw_ napisał/a:A gdy wraz z mężem osiągniemy wiek "pewien" to będę chcieć, by spał obok mnie, nawet chrapiący, śliniący się czy robiący pod siebie,a to się okaże...ale ok życzę, żeby tak było albo nie - niech nie będzie, dożyjcie w zdrowiu i sprawności późnej starości jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda 33 Odpowiedź przez hw_ 2014-10-14 14:25:11 hw_ Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-09 Posty: 196 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaInko, dziękuję i również wszystkiego dobrego! Przepraszam autorkę za OT, ale wypada podziękować i życzyć wzajemnie 34 Odpowiedź przez mama11 2014-10-17 12:48:02 mama11 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-07 Posty: 9 Wiek: 65 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwaPoruszyłyście Panie temat osobnego spania. Tak się dzieje z wygodnictwa. Z chwilą wyjścia dzieci z rodzinnego gniazda - dwa wolne pokoje kazde z nas poszło spać osobno, ponadto moj mąż bardzo, ale to bardzo chrapie. Osobne łoza nie muszą ale mogą rozszczelnic małżeństwo. To tyle na temat osobnego spania. A teraz prośba o rady, lub sugestie w mojej sprawie. Tak jak sie spodziewałam mój mąz prubuje zamieść sprawe pod dywan. Czekałam poniedziałek, wtorek, środa i nic żadnej rozmowy. W końcu nie wytrzymałam i sama zaczęłam rozmowe zapytałam sie jak mam rozumieć ten jego powrót do domu - powrót do domu a nie do mnie. W lakoniczny sposób powiedział, że jeszcze sie bardzo żle czuje - wysoki poziom cukru . i powrócimy do rozmowy za kilka dni. Same powiedziałyście, że to jest mój czas i powinnam go wykorzystać nalegalam na tą rozmowę. Powiedział ze jest w tej chwili w hibernacji - powiedział, że w tym wieku, nie umie zaczynać życia od nowa, ze chciałby byc ze mną. Ze dla niego był to za duzy stres, Chciałby wrócic do domu, ale to musi wg. niego jeszcze trochę potrwać, musi powoli wygasić tamte emocje. Powiedział, że musi jeszcze ze dwa razy pojechac do niej po swoje rzeczy. Bedzie się starał się zapomnieć .Ja chciałabym wiedziec na jakiej zasadzie on wrócil. Jak widzicie to ciężki przypadek- brak nawet wymiany słownej z jego strony. Czekam na tą definytywną rozmowę oczekuje przeprosin, deklaracji i jesli ma wrócić to na moich zasadach. Jesli mu zależy to moje warunki są jasne i klarowne: zrywa z tą panią definytywnie od razu a nie na raty, jedzie tylko raz po swoje rzeczy, o wszystkim mi mówi, nie mamy tajemnic, jdziemy wspólnie do poradni małżeńskiej to już wielokrotnie mu proponowałam, ale on do tej pory kategorycznie odmawiał. Postara się jeśli to będzie możliwe naprawić to co zniszczył, odbudowc zaufanie. Mam bardzo dużo wątpliwości i niwiwdomych jakie jeszcze warunki i zachowania moge od niego wyegzekwować, żeby móc zacząć od nowa. Boje się jednego, że wrócił tylko dlatego, że tak mu wygodnie stara zona do roboty, opieki, do wygodnego zycia a kochanka dla przyjemności. Jak w przyszłości mogę sprawdzić czy nie utrzymuje z nią kontaktu, przecież tyle razy mnie oszukiwał i kłamał w żywe oczy. Teraz jeszcze przed tą rozmową mam wątpliwości bo pojechał do kolegi na trzy dni Jest u niego napewno ale wzioł ze sobą ten telefon który słuzył do rozmów z kochanką. Od tej rozmowy wiele zalezy. Jesli chodzi o sprawę rozwodowa to jest w toku, nie ma jeszcze terminu rozprawy i napewno będzie mnie namawiał, zebym ją wycofała. Mam czas jesli się nawet pogodzimy to jej nie wycofam moge ewentualnie ja zawiesic. Przepraszam że tak chaotycznie pisze, ale nerwy i emocje daja znac o sobie. Chciałabym rozegrać to mądrze, żeby póżniej nie żałować. 35 Odpowiedź przez in_ka 2014-10-17 13:05:04 in_ka Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-03 Posty: 7,570 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa i nie wycofuj sprawy...rozumiem, że mąż nie wie za bardzo, co ma robić a wystarczająco boi się, że nie będzie miał powrotunie jest chyba jeszcze do końca zdecydowanynie ułatwiaj mumyślę, że dobra jest stanowczość z twojej strony - wróciłeś ok ale jasny układ, tak jak powiedziałaśkochana a co będzie dalej w przyszłości a kto to wie ...wiesz rozumiem o czym mówi - wygaszać emocje, że potrzebuje czasu w to wierzę jest broń straszniejsza niż oszczerstwo: to prawda 36 Odpowiedź przez End_aluzja 2014-10-17 14:11:24 End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: zdrada,rozstanie,rozwód po 40 latach małzenstwa fajnie, że wiesz, pod jakimi warunkami może wrócić i czego oczekujeszpilnuj tego i wymagajnie jesteś opcją bezpieczne życie - ytylko kobietą, która zasługuje na miłośc, szacunek i wyłącznośćjesteś partnerką a nie kawałkiem mebla w wygodnym i znanym domu serca na zakręcie...rozpoznamy się;) Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Małżeństwo podjęło trudną decyzję o rozstaniu po blisko 20 latach razem. To, co kobieta przeczytała po rozwodzie w tajemniczym liście od byłego męża, wywołało u niej dreszcze. Tego się zupełnie nie małżeństwo postanowiło rozwieść się po wielu spędzonych wspólnie latach. Załatwianie formalności trwało bardzo długo, ale w końcu udało się doprowadzić sprawę rozwodową do końca. Tuż po jej sfinalizowaniu, kobieta dostała od mężczyzny prezent oraz tajemniczy liścik. Nie mogła uwierzyć w to, co w nim przeczytała. Małżeństwo rozwiodło się po prawie 20 latachPara przeżyła wspólnie ponad 19 lat, jednak po wielu latach razem ich związek uległ wypaleniu. Wkrótce zdecydowali się wziąć rozwód. Małżeństwo wychowywało wspólnie córkę. Gdy wyrok sądu w końcu zapadł, byli partnerzy znów mogli cieszyć się wolnością. Jednak chociaż małżeństwo dobiegło już końca, mężczyzna nadal szukał kontaktu z byłą żoną. Postanowił wysłać jej z tej okazji coś wyjątkowego. Ponieważ było to długoletnie małżeństwo, były mąż dobrze znał swoją niegdyś ukochaną. Mężczyzna przekazał jej pewien szczególny prezent i dołączył do niego tajemniczy list… Kobieta zupełnie się tego nie spodziewała. Kiedy zobaczyła zawartość, była tak poruszona, że natychmiast zrobiła zdjęcie i wysłała swojej Małysz w końcu przerwał milczenie. Smutne, chodzi o jego zdrowiePilne: Nie żyje Andrzej BądkowskiOpłaty wyższe o 1000 proc. W jednym polskim mieście już pojawił się postulatKobieta przeczytała tajemniczy listMężczyzna zaskoczył swoją byłą żonę romantycznym gestem. Na jej adres przysłał jej ukochane kwiaty, a do bukietu dołączył tajemniczy liścik. Kobieta, czytając treść listu, nie ukrywała zdumienia i wzruszenia. – Zawsze będę Twój – widniało na kobieta natychmiast pokazała ten prezent swojej córce. Dziewczyna dobrze pamiętała, że ojciec zawsze kupował jej mamie kwiaty, na przykład gdy miała gorszy dzień i wiadomość, że zrobił to nawet po rozwodzie, złamała jej serce. Córka postanowiła opublikować romantyczny gest ojca w sieci. Wstawiła w nim zdjęcie kwiatów w wazonie, oraz miłosnych słów na kartce.– Moi rodzice po ponad 19 latach małżeństwa przechodzili rozwód i dziś został sfinalizowany, a mój tata wysłał mamie jej ulubione kwiaty – napisała pod zyskał ponad 200 tysięcy udostępnień, a użytkownicy byli równie wzruszeni, co dziewczyna. To musiało być naprawdę kochające się ZDJĘCIA: małżeństwo podjęło decyzję o rozwodzie po prawie 20 latach tuż po rozwodzie wysłał do kobiety prezent i tajemniczy @shorrtstackkkMężczyzna wysłał byłej żonie ukochane kwiaty i romantyczny list. Córka podzieliła się tym wzruszającym gestem w Internecie. ZOBACZ TEŻ:Próbowała wielu przepisów na ciasto drożdżowe, ale tylko jeden jest hitem. Pochodzi z zeszytu babciByły nad wodą z dziećmi. Wezwano policję, skandal przechodzi ludzkie pojęcieZignorowała ból zęba. Kiedy lekarze zrobili badania, było już za późnoŁukaszenko miał koronawirusa. Prezydent właśnie poinformował o zakażeniuMałgorzata Rozenek poddała się zabiegowi. Zapłaciła krocie, jak wygląda?Właśnie wprowadzono nagłą zmianę. Rząd potwierdził, obowiązuje od jutraPrzygotuj się, za zwykły list słono zapłacisz. Najnowsze informacje nie napawają optymizmemSzkodliwy nawyk, któremu praktycznie wszyscy ulegamy. Może prowadzić do poważnych problemówZabił miesięcznego Wiktorka. Tak przywitali go więźniowie, jest nagranieźródło: obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

rozstanie po 25 latach małżeństwa